<imper> Najlepsza akcja wczoraj na studniówce była jak pod stołem ktoś przewrócił butelki.
<imper> Oczywiście pogłos się rozszedł po całej sali.
<imper> Podchodzi do nas nasza wychowawczyni i pyta się co to było
<imper> A kumpel jej na to: "Komuś wypadły szkła kontaktowe"
<skival> jakis mlody gosc wszedl do biedronki z duzym koszykiem na zakupy
<skival> wzial duzo zakupow
<skival> wylozyl na tasme
<skival>babka mu wszystko skasowala a gosc do niej "prima aprilis"
<skival>i wyszedl
<mrok> ale mam nieziemską babcie
<mrok> ostatnio jak grila robiłem, to weszła do kuchni, gdzie dziewczyny robiły jakieś mięsko
<mrok> i rzuciła hasło: Wiecie dziewczyny, mówią, że gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść
<mrok> po czym odwraca się do facetów i mówi: ale jest co podupczyć..
<mrok> umarliśmy
<i> podpatrzone na czacie na witrynie z grami on-line:
<asia> gra ktoś?
<gość5640> ze mną zagraj!
<asia> to mnie wyzwij!
<gość5640> asia ty kurwo pierdolona zamknij dupe!
<Pabox> Na TVNie w przerwach Wladcy Pierscieni v3 puszczali cos takiego:
<Pabox> Najpierw leci krotka zapowierdz tvnowska reklamy (te tym-tu-tym i te kolka ;p) z napisem "Tylko jedna reklama"
<Pabox> Po 10 minutach zaczalem sie smiac
<jasie3k> alkohol zabija, ale nie mozna zapomnieć, ile ludzi się dzięki niemu urodziło
<lagier> i jak korki z angola?
<milka> luzik
słodki koleś 
<lagier> tak?:>
<milka> całkiem fajny, taki trochę gejowaty ale co jakiś czas zawieszał wzrok na wysokości moich cycków, więc raczej nie gej
<lagier> może spojrzał i pomyślał: "takie małe, a może to facet? :>
<milka> nie odzywaj sie do mnie
PRZY TYM SPADŁEM Z KRZESŁA:
<Happyman> Siostra.. prawie mnie dziś w nocy aresztowali >;D
<G.G.> Coooo??!
<G.G.> lol... zlewasz się?
<Happyman> Niet... Było tak - wracamy z Humusem z klubu, zdrowo zawiani...
<G.G.> Z Humusem... no to już wierzę...
<Happyman> I zaczęliśmy gadać, jak to zwykle po pijaku - czy lepsze jest Muay-thai czy Taekwondo
<G.G.> Humus ćwiczy Taekwondo?? Robi coś poza piciem???
<Happyman> Ćśśś siostra! ;]
<Happyman> Tak, ćwiczy od dawna, prawie tyle co ja muay-thai
<Happyman> No i jak to bywa u nas, zaczęliśmy się napieprzać
<G.G.> ...
<Happyman> Wiesz, teatralne ciosy, jakieś kopniaki z obrotu, co to nie mają szans trafić... No w każdym razie musiało to wyglądać ostro, bo ktoś chyba wezwał policję.. bo nie wierzę, żeby sami z siebie przejeżdżali na takim zadupiu..
<G.G.> I co?
<Happyman> No i... lol.. Wyobraź sobie nasze miny, kiedy przyjeżdża dwóch typów na koniach (sic!) POLICJA KONNA!! xD I wiesz: "Natychmiast proszę się od siebie odsunąć!"
<Happyman> Tłumaczymy, że znamy się sto lat, że to żarty.. ale średnio nam wierzą
<G.G.> Ładnie...
<Happyman> W prawdziwe kłopoty o mało się nie wpakowaliśmy dopiero potem
<G.G.> ???
<Happyman> Bo Humus zaczął się z nich nabijać xD
<G.G.> debil... debil... W areszcie przed świętami...
<Happyman> Heh.. Koleś coś mówi, że za bójkę to powinni nas właściwie zatrzymać
<G.G.> Opowiem babci przy wigili...
<Happyman> A Humus na to, swoim zapijaczonym głosem: Ja na pana konia nie wsiadam!
<Happyman> Kolesie konsternacja, a ja dostałem dzikiego ataku śmiechu xD Nie mogłem się powstrzymać, aż usiadłem
<G.G.> brawo...
<Happyman> Kolesie zgłupieli ;D Patrzą na siebie i nie wiedzą co z nami zrobić. Humus oczywiście pokapował się w tym co powiedział i zaczął jechać dalej: W razie aresztu to bierzecie nas na konie przed czy za siebie? Ja chcę jechać za panem i objąć pana rękami" i do mnie: "Ja jadę z panem wąsatym, jest przystojniejszy" itd, itd.
<G.G.> ... bosz.. i ty jesteś moim starszym bratem!!!!! Masz żonę... swoją firmę...
<Happyman> W końcu zaczęli nas straszyć Kolską
<G.G.> ... Okładka faktu: Szef firmy rekrutacyjnej w izbie wytrzeźwień!
<G.G.> I jak to się skończyło?
<Happyman> Już do nas zsiadali, kiedy Humus wyciągnął 100zł z portfela i z śmiertelnie poważną miną powiedział: Datek na karpia dla konia.
<G.G.> ...
<G.G.> i nie zamknęli WAS????!!?
<Happyman> Jeden z policjantów nie wytrzymał i parsknął śmiechem. Autorytet się posypał, wzięli kasę i pojechali..
<G.G.> dzieci... dzieci z was...
<Happyman> A właśnie! A'propos dzieci, w sumie dlatego piszę.
Asia jest w ciąży, dlatego wczoraj poszedłem świętować - zostaniesz chrzestną? 
<G.G.>
TAAAK!!! 




...ała moje plecy ;p
<imper> Oczywiście pogłos się rozszedł po całej sali.
<imper> Podchodzi do nas nasza wychowawczyni i pyta się co to było
<imper> A kumpel jej na to: "Komuś wypadły szkła kontaktowe"
<skival> jakis mlody gosc wszedl do biedronki z duzym koszykiem na zakupy
<skival> wzial duzo zakupow
<skival> wylozyl na tasme
<skival>babka mu wszystko skasowala a gosc do niej "prima aprilis"
<skival>i wyszedl
<mrok> ale mam nieziemską babcie
<mrok> ostatnio jak grila robiłem, to weszła do kuchni, gdzie dziewczyny robiły jakieś mięsko
<mrok> i rzuciła hasło: Wiecie dziewczyny, mówią, że gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść
<mrok> po czym odwraca się do facetów i mówi: ale jest co podupczyć..
<mrok> umarliśmy
<i> podpatrzone na czacie na witrynie z grami on-line:
<asia> gra ktoś?
<gość5640> ze mną zagraj!
<asia> to mnie wyzwij!
<gość5640> asia ty kurwo pierdolona zamknij dupe!
<Pabox> Na TVNie w przerwach Wladcy Pierscieni v3 puszczali cos takiego:
<Pabox> Najpierw leci krotka zapowierdz tvnowska reklamy (te tym-tu-tym i te kolka ;p) z napisem "Tylko jedna reklama"
<Pabox> Po 10 minutach zaczalem sie smiac
<jasie3k> alkohol zabija, ale nie mozna zapomnieć, ile ludzi się dzięki niemu urodziło
<lagier> i jak korki z angola?
<milka> luzik
<lagier> tak?:>
<milka> całkiem fajny, taki trochę gejowaty ale co jakiś czas zawieszał wzrok na wysokości moich cycków, więc raczej nie gej
<lagier> może spojrzał i pomyślał: "takie małe, a może to facet? :>
<milka> nie odzywaj sie do mnie
PRZY TYM SPADŁEM Z KRZESŁA:
<Happyman> Siostra.. prawie mnie dziś w nocy aresztowali >;D
<G.G.> Coooo??!
<G.G.> lol... zlewasz się?
<Happyman> Niet... Było tak - wracamy z Humusem z klubu, zdrowo zawiani...
<G.G.> Z Humusem... no to już wierzę...
<Happyman> I zaczęliśmy gadać, jak to zwykle po pijaku - czy lepsze jest Muay-thai czy Taekwondo
<G.G.> Humus ćwiczy Taekwondo?? Robi coś poza piciem???
<Happyman> Ćśśś siostra! ;]
<Happyman> Tak, ćwiczy od dawna, prawie tyle co ja muay-thai
<Happyman> No i jak to bywa u nas, zaczęliśmy się napieprzać
<G.G.> ...
<Happyman> Wiesz, teatralne ciosy, jakieś kopniaki z obrotu, co to nie mają szans trafić... No w każdym razie musiało to wyglądać ostro, bo ktoś chyba wezwał policję.. bo nie wierzę, żeby sami z siebie przejeżdżali na takim zadupiu..
<G.G.> I co?
<Happyman> No i... lol.. Wyobraź sobie nasze miny, kiedy przyjeżdża dwóch typów na koniach (sic!) POLICJA KONNA!! xD I wiesz: "Natychmiast proszę się od siebie odsunąć!"
<Happyman> Tłumaczymy, że znamy się sto lat, że to żarty.. ale średnio nam wierzą
<G.G.> Ładnie...
<Happyman> W prawdziwe kłopoty o mało się nie wpakowaliśmy dopiero potem
<G.G.> ???
<Happyman> Bo Humus zaczął się z nich nabijać xD
<G.G.> debil... debil... W areszcie przed świętami...
<Happyman> Heh.. Koleś coś mówi, że za bójkę to powinni nas właściwie zatrzymać
<G.G.> Opowiem babci przy wigili...
<Happyman> A Humus na to, swoim zapijaczonym głosem: Ja na pana konia nie wsiadam!
<Happyman> Kolesie konsternacja, a ja dostałem dzikiego ataku śmiechu xD Nie mogłem się powstrzymać, aż usiadłem
<G.G.> brawo...
<Happyman> Kolesie zgłupieli ;D Patrzą na siebie i nie wiedzą co z nami zrobić. Humus oczywiście pokapował się w tym co powiedział i zaczął jechać dalej: W razie aresztu to bierzecie nas na konie przed czy za siebie? Ja chcę jechać za panem i objąć pana rękami" i do mnie: "Ja jadę z panem wąsatym, jest przystojniejszy" itd, itd.
<G.G.> ... bosz.. i ty jesteś moim starszym bratem!!!!! Masz żonę... swoją firmę...
<Happyman> W końcu zaczęli nas straszyć Kolską
<G.G.> ... Okładka faktu: Szef firmy rekrutacyjnej w izbie wytrzeźwień!
<G.G.> I jak to się skończyło?
<Happyman> Już do nas zsiadali, kiedy Humus wyciągnął 100zł z portfela i z śmiertelnie poważną miną powiedział: Datek na karpia dla konia.
<G.G.> ...
<G.G.> i nie zamknęli WAS????!!?
<Happyman> Jeden z policjantów nie wytrzymał i parsknął śmiechem. Autorytet się posypał, wzięli kasę i pojechali..
<G.G.> dzieci... dzieci z was...
<Happyman> A właśnie! A'propos dzieci, w sumie dlatego piszę.
<G.G.>
...ała moje plecy ;p
Po co żyć skoro i tak wszyscy umrzemy... 